Czekając na premierę gry, którą współtworzyłem chciałbym opisać kilka gier w których wcielamy się w rolę mechanika. Oczywiście bez babrania się w oleju, walce z objechanymi i zapieczonymi śrubami i walce o dostęp do ich odkręcenia. Będzie to sentymentalna podróż w czasie…
Gearhead Garage
Moją pierwszą grą tego typu był Gearhead Garage – gra wydana w 1999, ale ja zetknąłem się z nią dopiero w gimnazjum – około 2004 roku. Niestety nie posiadam zrzutów ekranu, więc będę się posiłkował obrazkami z Internetu.

Ech, ile godzin spędziłem w tej grze, ile fur się naprawiło… Ale do rzeczy. W grze wcielaliśmy się w rolę mechanika. Na początku gry naprawiało się samochody ze zleceń, kilka zadań dotyczyło tuningu. Samochód musiał być kompletny „na zielono”, jeżeli był kompletny „na czerwono” znaczyło, że wszystkie części są, ale nie są w najlepszej kondycji. Na każde z zadań mieliśmy określony budżet, nie było możliwości wykorzystania pieniędzy zgromadzonych z wcześniejszych zleceń. Po wykonaniu pewnej ilości zadań możliwy był zakup samochodu z aukcji, naprawa, pomalowanie (według uznania) i sprzedaż. Można było mieć kilka swoich aut na parkingu, ale gra nie obejmowała możliwości wyścigów.
Jeśli chodzi o interfejs gry wygląda on jak przeglądarka 3D ze Sketchfaba, była pełna dowolność dostępu do auta. Strzałkami obracało się widok, lewym przyciskiem myszy demontowało się części i odkręcało śruby. Oczywiście, zazwyczaj (ale nie zawsze) kolejność demontażu i montażu była określona. Zdemontowane części trafiały do magazynu zwanego tu jako „Parts bin”, widocznego na dole ekranu. Zdemontowane części można było zamontować, naprawić lub wyrzucić przeciągając je lewym przyciskiem myszy na odpowiednie pola.
Części mogły być w jednym z czterech stanów:
- zielony – część sprawna,
- żółty – część lekko uszkodzona, naprawa najczęściej za kilka dolarów,
- czerwony – część mocno uszkodzona, droższa naprawa,
- szary – część nadaje się tylko na złom.
I tu na chwilę zatrzymam się przy samym naprawianiu części. Każdą część od stanu „czerwonego” wzwyż można było naprawić – nawet amortyzatory, filtry, kierowcę, czy inne jeszcze bardziej abstrakcyjne elementy auta.
Wyrzucając część zazwyczaj otrzymywało się jakieś drobne pieniądze (a wyrzuconą „szarą” część często szło odkupić na złomowisku już w stanie „czerwonym” nadającym się do naprawy).
Wracając do interfejsu (Rys. 2). U góry ekranu znajdowały się zakładki przekierowujące na odpowiednie podzespoły auta „kompletny”, „silnik”, „karoseria”, „układ napędowy” W prawym górnym rogu była wyświetlana dostępna ilość pieniędzy.
Panel z prawej strony składa się z przycisków:
- Pokaż stan – przytrzymując lewym przyciskiem myszy prześwietlał obecny widok i pokazywał stan w formie wyżej opisanych kolorów.
- Odstaw samochód na parking – dotyczyło to tylko własnych aut.
- Znajdź pracę.
- Sprzedaj na aukcji – umożliwiał sprzedaż własnego auta na aukcji.
- Katalog – umożliwiał zakup każdej części obecnie naprawianego auta. I tutaj trzeba podkreślić, że każde auto miało osobne części i nie istniała możliwość zastosowania tych części w innym modelu (co zostało poprawione w Car Mechanic Simulatorze). Dodatkowo każda część miała swoje miejsce i trzeba było uważać, ponieważ np. przednie lewe koło pasowało tylko tam i nie można było go zastosować z prawej strony.
- Idź na parking.
- Idź na złomowisko – dostępne tam były części do danego modelu samochodu uporządkowane według kategorii (silnik, karoseria, układ napędowy).
- Idź na aukcję – umożliwiał zakup samochodu z aukcji.
- Wyjście.
Jeśli chodzi o jakość modeli wykorzystanych do gry to jest ona adekwatna do epoki z jakiej gra pochodzi. Zastosowane modele były nieraz bardzo low-poly. Często koła były 16-kątami, a detale pochodziły od zastosowanych tekstur. Karoseria była jednopowierzchniowa, czyli tekstura namalowana na zewnątrz widoczna była również wewnątrz samochodu. Nieraz samochód był „wydmuszką” – nie posiadał jakiegokolwiek wnętrza. Trzeba mieć tu na uwadze, że zastosowane samochody występujące jako pliki *.car miały najczęściej rozmiar około 1 MB. Było to koniecznością uwzględniając pojemność dysków twardych z tamtego okresu – mój pierwszy komputer z 2000 roku miał 4 GB pojemności dysku twardego. Nie można było za bardzo szaleć z rozmiarem gry. Scena moderska w tej grze miała się całkiem nieźle i kiedy podłączono nam Internet ściągnąłem z sieci sporo samochodów do tej gry. Ściągnąłem również „Edytor”, który okazał się zawirusowanym plikiem i skończyło się to wszystko formatem komputera…
Istniała też miejska legenda o Gearheadzie 2, ale nie ma o niej żadnych danych w Internecie. Podczas jej poszukiwań nabrałem się na nieuczciwy serwis hostingowy. Cóż każdemu przytrafiają się błędy…
Grałem w tę grę dopóki działał mój komputer z systemem Windows XP (2006-2016). Po jego awarii chyba nie udało mi się uruchomić tej gry na nowszym sprzęcie, nie pamiętam. I wtedy pojawiła się nowa gra – Car Mechanic Simulator…
Car Mechanic Simulator 2014
Jest to pierwsza odsłona tej serii, wydawanej przez polskiego wydawcę – PlayWay. Specjalnie kupiłem CD-Action (numer 10/2015) żeby mieć tę grę. Niestety, nie udało mi się zainstalować tej gry z powodu jakiegoś błędu na Steamie.
Car Mechanic Simulator 2018
Tę grę otrzymałem za darmo kiedy Epic Games dało ją w czerwcu 2022 roku. Gra oczywiście różni się na spory plus względem Gearhead Garage. Gra jest bardziej złożona i nie opiszę tutaj wszystkich funkcji tej gry. W grze poruszamy się fizycznie po wirtualnym warsztacie wyposażonym w odpowiedni sprzęt. Samochody dźwiga i opuszcza się na podnośnikach. Do pewnych części mamy dostęp z komory silnika, a inne z dołu na podnośniku. Samochody są bardziej kompletne – posiadają wnętrze, ładnie odwzorowany silnik i zawieszenie. W tej grze zdobywa się doświadczenie (poprzez wykonane zadania jak również demontaż i montaż każdej części zdobywa się każdorazowo PD) i rozwija się umiejętności mechanika po osiągnięciu odpowiednich poziomów. Umiejętności dotyczą przede wszystkim prędkości przykręcania śrub, montażu/demontażu części, zniżek w sklepie i naprawy części. W odróżnieniu od Gearhead Garage nie każdą część da się naprawić. Powodzenie naprawy jest losowe z określonym prawdopodobieństwem, które wzrasta wraz z rozwojem odpowiedniej umiejętności. W drzewku umiejętności odblokowuje się również dodatkowy osprzęt i rozbudowy warsztatu. Rozbudowy dodają stół do napraw, ścieżkę diagnostyczną, dodatkowe 2 podnośniki, magazyn części, lakiernię i hamownię.
Części mechaniczne różnych samochodów są zamienne. Pewne części wręcz są takie same w każdym samochodzie np. przekładnia kierownicza (maglownica), drążki kierownicze oraz ich końcówki, tarcze i klocki hamulcowe, moduł i pompa ABS, serwo hamulcowe i wiele innych. Niektóre z części nie są wyróżnione na lewe i prawe i pasują z obu stron – tak jest nieraz z kolektorami wydechowymi, wahaczami itd. Jest to uproszczenie, ale moim zdaniem jest OK.
Poza naprawami uzupełnia się też poziom oleju w silniku. Oczywiście trzeba pamiętać o spuszczeniu starego oleju przed wymianą filtra lub zdjęciem miski olejowej. W przeciwnym wypadku płaci się karę za sprzątanie.
Własne samochody można kupić na złomowisku, w szopach, aukcji lub w salonie. Dodatkowo istnieje też tor testowy, służący do diagnostyki auta, tor wyścigowy, na którym można robić okrążenia (w pojedynkę, nie ma żadnych botów i innych graczy) oraz opuszczone lotnisko, gdzie można upalać swoje auta do woli.
Gra bardzo mi się podobała, ale grałem w wersję bazową, bez dodatków i po pewnym czasie samochody się powtarzały. Grałem w nią do sformatowania komputera na przełomie października i listopada 2022 roku. Później nie chciało mi się instalować tej gry ponownie.
Car Mechanic Simultor 2021
Po pewnym czasie zatęskniłem za symulatorem mechanika i końcem stycznia 2024 postanowiłem kupić sobie tym razem na Steamie wersję z 2021 roku z dodatkami (wersja „platynowa”). Zasady działania i zastosowane modele są podobne do wersji z 2018. W sumie mnie to nie dziwi – też by mi się nie chciało robić czegoś tak szczegółowego kolejny raz.
Opiszę teraz kilka różnic. Otóż istnieje świat poza garażem – jest ograniczony ogrodzeniem i niewidoczną barierą uniemożliwiającą wyjście na ruchliwą Route 66, ale zawsze lepsze to niż tylko zamknięta przestrzeń warsztatu (w CMS 2018, opisywanym wcześniej, wszystko było zawarte w zwartej przestrzeni garażu). Drzewko umiejętności posiada tylko umiejętności, a rozbudowę i osprzęt kupuje się za pieniądze. Naprawy części wymagają refleksu – zabawa polega na tym, że ukazuje się nam pasek, wskaźnik przesuwa się w lewo i prawo, i trzeba trafić gdy znajduje się nad zielonymi polami, czerwone to porażka. Rozwój odpowiednich umiejętności zwiększa prawdopodobieństwo natychmiastowej naprawy. Do gry dodano zardzewiałe, zapieczone śruby, które trzeba spryskać środkiem DW-40 🙂
W tej wersji uzupełnia się nie tylko olej w silniku, ale więcej płynów eksploatacyjnych – płyn chłodniczy, wspomagania układu kierowniczego, hamulcowy i spryskiwaczy. Dodano też bezpieczniki i sterownik silnika (oczywiście w nowszych autach). Przy ścieżce diagnostycznej dodatkowo ustawia się zbieżność kół i reguluje przednie światła.
Poniżej zamieszczam kilka zrzutów ekranu wykonanych w grze
A tak wygląda auto kiedy poskąpisz na zakupie nowych części karoserii i złożysz je ze zregenerowanego złomu.
Póki co mój najlepszy zysk – Mayen T8, czyli Audi R8 w świecie gry.
Oczywiście liczę na sukces współtworzonej przeze mnie gry – Car Manufacture. Obawiam się, że od tej gry będzie zależała moja przyszłość jako grafika 3D…

