Dzisiaj (22 marca 2025) są moje 36 urodziny. Inni ludzie z tej okazji zamieszczają jakieś osobiste posty, ale kogo interesują moje kłopoty. Nie jetem jakąś wylewną osobą, która lubi się użalać. Nie jest to osobisty blog służący do zanudzania innych… Z resztą nieważne… W tym wpisie opiszę swoje plany na przyszłość.
Zmiany na stronie
Od pewnego czasu zmieniłem logotyp na mojej stronie. Poza stylizowanym napisem KR STOLORZ pojawiło się nowe logo w kształcie septagramu (siedmioramiennej gwiazdy, inaczej heptagram) w siedmiobocznym obrysie. Jest to nowa wersja logo stosowanego przeze mnie w moich projektach samochodów koncepcyjnych. Do tej pory był to prosty septagram w siedmioboku. Logo i kolorystyka przypominała trochę logo firmy transportowej Maersk, więc postanowiłem je zmienić.
Nowe projekty samochodów koncepcyjnych
Wraz ze zmianą loga postanowiłem, że położę większy nacisk na tworzenie nowych, lepszych aut koncepcyjnych. Moje dotychczasowe projekty w tej materii nie należą do zbyt udanych, bo nie bazowałem ich na planach, tylko robiłem je spontanicznie. Pora to zmienić – czas przećwiczyć tworzenie planów samochodów, by były bardziej proporcjonalne. W mojej głowie nieraz pojawiają się pomysły fajnych samochodów. Czasem szkoda, że nie da się zrobić „zrzutu ekranu” tego co się wymyśliło. Większość z moich projektów koncepcyjnych nie doczekuje się realizacji, bo późniejsze próby zmaterializowania kończą się fiaskiem. Niestety, nie mam jeszcze umiejętności żeby naszkicować, tego co wymyśliłem – wiecie, takie szkice perspektywiczne rzutowane po ukosie. No cóż nie jestem Marcello Gandini’m, który ponoć na serwetce w restauracji naszkicował wizualizację Lamborghini Countach…
Ale mam swoje metody. Stosując Inkscape można zrobić rzuty ogólnych proporcji samochodu. Wiadomo, detale trzeba będzie dopracować już w Blenderze, ale sądzę, że dam sobie radę.
Powyższe rozważania nie wykluczają tworzenia przez mnie modeli samochodów rzeczywistych. Od dziecka marzyłem, żeby projektować samochody. Tworzenie modeli prawdziwych samochodów nauczyło mnie tego w jaki sposób należy je modelować. Teraz chciałbym opracować coś swojego.
Rozmowa o pracę
Dwa dni temu (20 marca 2025) byłem umówiony na „rozmowę o pracę” przez Urząd Pracy. Oferta dotyczyła pracy w firmie promocyjno-reklamowej w mieście oddalonym o 20 km od mojego domu. Korzystając z komunikacji miejskiej dotarłem na przystanek po ponad godzinie, później po pół godzinie doszedłem do firmy. Byłem około godzinę przed czasem, więc postanowiłem trochę pochodzić. Około 15 minut przed terminem wszedłem do siedziby firmy. Po chwili przyszedł do mnie jeden z pracowników i rozmowa była mniej-więcej taka:
– Dzień dobry, pan w jakiej sprawie? – zapytał pracownik.
– Dzień dobry, przychodzę w sprawie rozmowy. – odpowiedziałem.
– Jakiej rozmowy?
– O pracę…? – dodałem pytającym tonem.
– Nic mi o tym nie wiadomo. Pewnie skierowano pana z Urzędu…
– … Pracy – dodałem – Moja pośredniczka z Urzędu dzwoniła do mnie i powiedziała, że mam na dziś umówioną rozmowę z panem (tutaj podałem nazwisko).
– Tak, to szef, ale on jest tutaj rzadko i dzisiaj go nie ma. Kandydaci mieli wysyłać swoje CV na maila… Ma pan przy sobie swoje CV?
– Tak. A więc pofatygowałem się tutaj na darmo… – powiedziałem podając mu swoje CV.
Wtem z zaplecza odezwał się jakiś inny pracownik z zarzutem, o to że „daleko to nie pasuje” lub coś w tym stylu. Ale co innego jest jechać te 20 km do pracy na 8 godzin, a co innego pojechać na próżno, gdy można było to załatwić mailem.
– Będziemy się odzywać – dodał mój rozmówca – Do widzenia.
– Do widzenia. – odpowiedziałem.
Czas pokaże, co będzie dalej. Szukają grafika 2D, a ja zajmuje się grafiką 3D. Ale sądzę, że nauczenie się czegoś nowego z zakresu grafiki 2D nie jest problemem. Idąc na tę „rozmowę” nie maiłem żadnych oczekiwań. W końcu lepiej jest się pozytywnie zaskoczyć niż się zawieść. A tu taka sytuacja…
A to, czego najbardziej pragnę nie da się kupić za żadne pieniądze. Chciałbym mieć pracę, fajną żonę, dzieci… Żyć godnie, jak „normalny człowiek”, ale chyba nie każdemu jest to dane…
„Nie człowiek wyznacza swą drogę i nie w jego mocy leży kierować swymi krokami, gdy idzie.” (Jr 10,23)

