Od dzieciństwa lubiłem klocki Lego. Nie miałem jeszcze zestawu Lego Technic, więc kupiłem sobie zestaw na Boże Narodzenie 2023. Czekałem na ten moment 24 lata…
Początki
O moim zamiłowaniu do klocków Lego wspominałem już w swoim pierwszym wpisie na blogu. Zawsze lubiłem składać różne rzeczy: klocki, puzzle, a później origami modułowe. Pierwszy zestaw Lego dostałem chyba kiedy miałem cztery lata. Był to łazik sygnalizacyjny (Beacon Tracer) widoczny na głównym obrazku. Obecnie brakuje w nim kilku części, ale nie można się dziwić. Zestaw ma raptem 30 lat i w pewnym okresie był dość intensywnie używany.
W 1999 roku, kiedy miałem 10 lat zacząłem się interesować bardziej skomplikowanymi zestawami Lego Technic. Lubię w nich to, że ukazują mechaniczne aspekty samochodów. Po zielonej szkole miałem zaoszczędzone około 100 złotych. Po świętach miałem około 150 złotych i chciałem sobie kupić jakiś zestaw. Moja mama słysząc o moich planach wymownie na mnie spojrzała i wiedziałem, że z zakupu będą nici. W międzyczasie pojawiły się modele Bburago i otrzymywałem je na święta, urodziny i inne okoliczności. Ostatni zestaw Lego dostałem mając 11-12 lat na Boże Narodzenie, a ostatni model Bburago złożyłem mając 16 lat i był to mój wymarzony, niebieski Dodge Viper GTS Coupe.
Przez mnóstwo lat wstydziłem się tego, że chcę kupić sobie zestaw Lego Technic. Aż w końcu w tym roku (2023) postanowiłem kupić sobie Forda GT. Kupiłem go na Al.to w dobrej cenie. Jest to model ze „średniej półki”. Nie jest to jakiś mały i tani model, a zarazem nie jest to Ferrari Daytona SP3 za około 1700 zł.
Ewolucja zestawów Lego Technic
Na przestrzeni lat zestawy Lego bardzo się zmieniły. Dotyczy to w sumie wszystkich linii produktów tej marki. W dawnych czasach (mam tu na myśli lata 90-te i wcześniejsze) Lego było bardziej oryginalne i pomysłowe tworząc własne serie klocków. Były tzw. Lego System (przemianowane chyba obecnie na City), które skupiały zestawy samochodów, ciężarówek, budynków i innych elementów infrastruktury miejskiej. Były też zestawy statków kosmicznych i robotów własnego pomysłu. Były zestawy zamków, piratów, Indian. Można było tworzyć różne podwodne i podziemne bazy. Inaczej mówiąc była różnorodność.
Obecnie patrząc na ofertę Lego widać wiele licencyjnych zestawów: Lego Star Wars, Lego Harry Potter, Lego DC, Lego Marvel, Lego Disney, Lego Minecraft… Można by tego mnożyć. Zapewne odbija się to na cenie poszczególnych zestawów. Trzeba przecież w jakiś sposób pokryć koszty licencji. Nie inaczej jest z Lego Technic, w którym są samochody na licencji.
W latach 90-tych Lego Technic stawiało główny nacisk na mechanikę modeli. Wykorzystywało standaryzowane części przez co było bardziej uniwersalne. Z jednego zestawu bez problemu można było zrobić kilka różnych wariantów pojazdów. Karoseria sprowadzała się tylko do ogólnego obrysu, takiej ramy zbudowanej z najprostszych elementów konstrukcyjnych bez maski, drzwi i innych paneli nadwozia. Dobrym tego przykładem jest zestaw 8865 z 1988 roku lub 8064 z 1990 roku.
W późniejszym czasie dodając specjalne elementy karoserii, oraz elementy elastyczne (tzw. flex-y) zaczęto tworzyć bardziej wymyślne kształty karoserii samochodów, czego przykładem może być zestaw 8448 Super Street Sensation z przełomu XX i XXI wieku.
Godnym uwagi zestawem jest też 8070 Super Car z 2011 roku przypominający nieco Dodge Vipera. Widać, że jest to „model przejściowy” posiadający częściowo zabudowaną karoserię. Obecne zestawy serii Lego Technic są już porządnie zabudowane.
Mój Ford GT
Jak już wcześniej wspominałem, kupiłem sobie zestaw Lego Technic Ford GT z 2022 roku (o samochodzie powstanie osobny wpis kiedy będę robił jego model 3D). Proces składania tego modelu podzielono na 5 etapów:
- tylne zawieszenie, układ przeniesienia napędu i silnik;
- przednie zawieszenie, układ kierowniczy i wnętrze;
- tył samochodu;
- przód samochodu;
- pokrywa silnika, drzwi i koła.
Składanie zacząłem w Boże Narodzenie. Podzieliłem je na dwa etapy. Pierwszego dnia zmontowałem podpunkty 1 i 2 z powyższej listy. Drugiego dnia Świąt dokończyłem model.
Ocena i podsumowanie
Składając ten zestaw Lego czułem wielką frajdę i świetnie się bawiłem. Jak już pisałem na wstępie czekałem na ten moment, bagatela, 24 lata.
Na pochwałę zasługuje poziom szczegółowości tego modelu. Wiadomo, że istnieją pewne ograniczenia związane ze stosowaniem klocków i nie da się odzwierciedlić samochodu w sposób idealny. Niemniej ten model pod tym względem wypada bardzo dobrze. Zestaw posiada 21 naklejek, które oddają pewne drobne szczegóły takie jak obrysówki, grill, zegary wnętrza, tylne światła (poza klockowymi „spodkami”) i siatka na tylnym panelu oraz niektóre paski. Karoseria jest dość dobrze spasowana i nie zieje jakimiś ogromnymi pustkami.
Twórcy mogliby poprawić siedzenia, które nie wyglądają zbyt oszałamiająco. Dodatkowo fajnie by było gdyby model skręcał kołami przy użyciu kierownicy, a nie pokrętłem na dachu.
Generalnie z czystym sumieniem mogę polecić ten model.
I co dalej?
Generalnie chciałbym mieć więcej zestawów, bo lubię składać Lego. Myślę nad zakupem Forda Mustanga z serii Lego Creator. Nie jest to Technic, ale wygląda fajnie.
Dodatkowo, jeśli projektanci Lego zrobiliby Dodge Vipera GTS Coupe z chęcią bym go kupił i złożył. Zastanawiam się też nad stworzeniem własnej wersji Vipera z Lego Technic, ale trzeba byłoby kupić sporo elementów, a te których nie ma trzeba byłoby wydrukować w 3D. Sądzę, że to nie będzie problem jeśli kiedyś kupię drukarkę 3D.


